Stanowisko kibiców w sprawie komunikatu policji

Komunikat Policji z dnia 12.11.2010 r. dotyczący wydarzeń w dniu 11.11.2010r.

„W dniu 11.11.2010 roku funkcjonariusze Policji w związku z uzasadnionym przypuszczeniem możliwości wystąpienia zbiorowych zakłóceń przebiegu uroczystości 11 listopada na skutek odwołania w tym dniu meczu pomiędzy zespołami AKS BESKID i UNIA TARNÓW, a za które to odwołanie obwiniano Burmistrza Miasta Andrychów i Policję, w niedalekim rejonie miejsca zamieszkania Pana Burmistrza, zatrzymano i przystąpiono do legitymowania kibiców, celem ustalenia ich personaliów.

W trakcie tej czynności Jakub M. zachowywał się agresywnie i wulgarnie wobec policjantów, zaczął się z nimi szarpać utrudniając im tym samym wykonywanie czynności służbowych, a także uderzył jednego z policjantów.

Z uwagi na powyższe w/w został zatrzymany. Jakub M., lat 19, jest mieszkańcem Andrychowa, wcześniej niekaranym. W dniu 12.11.2010 roku został mu przedstawiony o zarzut popełnienia przestępstwa z art.224 § 2 kk i art.226 § 1 kk i całość materiałów przesłano do Sądu Rejonowego w Wadowicach wraz z wnioskiem o rozpoznanie sprawy w postępowaniu przyśpieszonym.” - czytamy w komunikacie policji w sprawie wydarzeń z 11 listopada.

Oto oficjalne stanowisko kibiców w sprawie ww. pisma:

Nawiązując do dzisiejszego komunikatu policji w sprawie wydarzeń z 11 listopada, kibice Beskidu pragną odnieść się do ww. pisma.

Na wstępie chcielibyśmy się odnieść do słów o rzekomej możliwości „wystąpienia zbiorowych zakłóceń przebiegu uroczystości”. Jako ludzie wychowani w duchu patriotyzmu, w dniu 10 listopada br. na naszej stronie internetowej poprosiliśmy wszystkich kibiców mających nazajutrz uczestniczyć w obchodach tego święta o zachowanie spokoju i nie przenoszeniu emocji na konkretne osoby czy instytucje, które w naszym mniemaniu przyczyniły się do zamknięcia stadionu dla kibiców podczas spotkania miejscowego Beskidu z Zakładowym Klubem Sportowym Unia Tarnów (zawody ostatecznie i tak nie doszły do skutku).

Z jeszcze większym zdziwieniem przyjmujemy słowa, jakoby celem podczas naszego powrotu do domu miał być rzekomy pochód, czy jakiekolwiek zakłócanie porządku publicznego pod domem burmistrza Andrychowa Jana Pietrasa. Warto nadmienić, że zatrzymano nas na ulicy Fabrycznej obok skupu złomu „Bis-Met”, tak więc już  kilkaset metrów od domu burmistrza. W tym miejscu należy wyjaśnić, iż trasę naszego powrotu do domu zaplanowaliśmy tak, aby nasza czterdziestoosobowa grupa mogła ominąć i tak zatłoczone tego dnia centrum miasta, nie skupiając na sobie niepotrzebnej uwagi.

Kolejnym ważnym aspektem zatrzymania nas przez służby mundurowe pozostaje fakt, że miało ono miejsce już po spokojnie przebiegającej uroczystości złożenia hołdu pod pomnikiem Grunwaldzkim. Dlaczego więc w komunikacie policji jako powód zatrzymania podaje się możliwość ewentualnego zakłócenia przebiegu uroczystości, gdy przez cały okres jej trwania przebiegała bez żadnych incydentów oraz dlaczego w tym samym oświadczeniu możemy przeczytać o domniemanym kierowaniu się w stronę domu burmistrza Jana Pietrasa, kiedy tak naprawdę w momencie naszej pacyfikacji oddalaliśmy się od wspomnianego obiektu?!

Mundurowi nie mieli także podstaw, by przyczepić się do naszego zachowania. Nie wznosiliśmy żadnych okrzyków ani haseł. W momencie zatrzymania nie przedstawiono nam powodu, dla którego mamy się zatrzymać, co jasno określa postępowanie w takich sytuacjach. Każda próba mediacji, czy zwrócenia uwagi wywoływała ostrą reakcję policji w postaci krzyków i uderzeń pałkami w dolne partia ciała, a także w przypadku zatrzymania jednego z nas ciosów w twarz. Wszelkie obrażenia poniesione przez nas zostały poddane obdukcji lekarskiej, która została udokumentowana.

Mamy głęboką nadzieję, że policjanci, którzy tego dnia kamerowali nas przed kościołem Św. Macieja już od godziny 9:45 uwiecznili na taśmie również wydarzenia z ulicy Fabrycznej, wszak kamer operacyjnych na miejscu zdarzenia było conajmniej dwie.

Oprócz zatrzymanej grupy na miejscu zdarzenia były również 3 osoby, które pozostały kilkanaście metrów z tyłu (2 mężczyzn oraz jedna kobieta). Osobom tym, po wylegitymowaniu, nie pozwolono pozostać na miejscu zdarzenia. Zakazano im także kamerowania całej akcji pod groźbą odebrania telefonu komórkowego, oraz jedną osobą poszczuto psem, mimo że cała trójka zachowywała się bardzo spokojnie, jednak nakazano im opuszczenie miejsca zdarzenia, kierując w stronę ulicy Tkackiej. Ciekawostką pozostaje także przymusowy nakaz opuszczenia owego miejsca przez osoby postronne idące prawdopodobnie w kierunku swoich posiadłości.

Dlaczego zatem nie zatrzymano nas w miejscu, gdzie byli postronni świadkowie, np. przy skrzyżowaniu ulic Żwirki i Wigury z Fabryczną? Wszak to jest bezpośrednio miejsce zamieszkania burmistrza J. Pietrasa.

Odnosząc się do sprawy naszego kolegi, Jakuba M., który tego dnia został zatrzymany, musimy wyjawić pewne fakty. W naszej opinii nasz kolega wcale nie zachowywał się agresywnie, został jednak siłą wyciągnięty z tłumu (nie został wcześniej poproszony o wylegitymowanie się i pouczony o możliwości użycia siły w razie stawiania oporu podczas poleceń policjantów!). Kiedy krzyczał do odprowadzających go funkcjonariuszy, dlaczego go zabierają, usłyszał wiele niecenzuralnych słów oraz został pobity pałką policyjną, wynikiem czego było krwawienie z nosa oraz liczne siniaki na twarzy oraz nogach. Podczas przewozu na andrychowską komendę w radiowozie był obrażany i wyśmiewany przez towarzyszących mu policjantów w kominiarkach, którym widocznie radość sprawiło ich infantylne zachowanie. Nieprawdą jest, że wcześniej niekarany Jakub M. uderzył głową policjanta, tym bardziej dopuścił się napaści na funkcjonariusza, co jest mu zarzucane.

Wyrażamy wielką nadzieję, że już niebawem w prokuraturze zatryumfuje w końcu sprawiedliwość i bezkarność służb mundurowych znajdzie swój koniec, ponieważ zamierzamy walczyć o swoje prawa, gdyż żaden z nas nie dopuścił się dnia 11 Listopada 2010 roku żadnego aktu przemocy i agresji.

Kibice Beskidu Andrychów, prawdziwi Patrioci.

4 comments to Stanowisko kibiców w sprawie komunikatu policji

  • Adam  Odpisz:

    Brawo chłopaki!! To zaściankowe zadupie doprowadza mnie już do szału ! Mam nadzieję że wybory zrobią przesiew w tych zgniłych strukturach. Mamy tutaj taki zaścianek, gdzie służby zamiast być obiektywne są ściśle ze sobą powiązane tworząc coś na zasadzie aparatu totalitarnego. Zlikwidować to wpizdu !!!

  • empiryk  Odpisz:

    Wydaje mi się, że macie rację: wrobiono was. A jeśli tak, to nie liczyłbym na sprawiedliwość w sądzie. Ale może się mylę.

    Jedna korekta dla mniej znających topografię Andrychowa: miejsce, gdzie was zatrzymano jest bezpośrednio obok domu J.Pietrasa – oddziela go tylko torowisko. W linii prostej to jest może 100 m maksymalnie.

  • admin  Odpisz:

    Sęk w tym, że my bylismy obok domu J. Pietrasa nawet 20 metrów, a zatrzymano nas ok. 200 m od jego domu kilka minut później. Rozumiesz już sens?

  • bronek  Odpisz:

    Może i nie jestem kibicem, ale paru z was znam nie od dziś i to co tu czytam a tymbardziej dowiaduje się na „mieście” wprawia mnie w osłupienie.
    Aż się nóż w dłoni otwiera gdy policjanci tak bardzo naduzywają swojej „władzy”..

Zostaw wiadomość