Zarząd przeciw kibicom. Oświadczenie

Z przykrością musimy stwierdzić, że od jakiegoś czasu coraz częściej dochodzi do nieporozumień na linii kibice – zarząd klubu. Kulminacją konfliktu stała się niedawno sprawa organizacji najważniejszego święta sportowego w Andrychowie w tym roku czyli spotkania z Hutnikiem Kraków.

Kibice pierwszy wyraz swojego niezadowolenia działaniami zarządu dali już w marcu (fot. AKS Beskid)

Już za dwa tygodnie do Andrychowa przyjedzie uznana sportowa marka a wraz z nią liczne grono nowohuckich sympatyków. Okazja do wielkiego święta na trybunach może jednak zostać zupełnie zaprzepaszczona przez działania osób kierujących Beskidem.

Do tej pory nie udało się porozumieć w sprawie zasad wejścia na mecz najzagorzalszych fanów. Chodzi tu nie tylko o sprzedaż biletów w cenie 5 zł dla wszystkich, ale m.in. także o miejsce naszego wejścia na obiekt, spodziewane kłopoty z zaprezentowaniem oprawy oraz wiele pomniejszych spraw. Całość składa się na bardzo poważny problem, co w najczarniejszym scenariuszu może oznaczać typowe, smutne ligowe zawody, a nie wydarzenie, do którego powracać się będzie latami.

Na dodatek straszy się nas zakazami klubowymi za mecz z Unią Tarnów. Drodzy działacze, polecamy najpierw przeczytanie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, a dopiero potem wystawianie się na śmieszność.

Czy władze Beskidu zrobiły do tej pory coś w sprawie promocji meczu? Oczywiście, że nie. Tymczasem od momentu ustalenia terminarza w lipcu wśród kibiców trwa mobilizacja do uczestnictwa w tym spotkaniu. Wkrótce w mieście zawisną setki naszych plakatów, przejmiemy kontrolę nad portalami i naprawdę ciężko będzie znaleźć osobę, do której nie dotrze informacja, co wydarzy się 6 października o 15:00.

W zamian za swój wkład i poświęcenie otrzymujemy niekończące się pretensje, traktowanie z góry i coraz to dziwniejsze pomysły ze strony zarządu. Tym, którym obce są nasze kibicowskie realia, spieszymy przekazać, że dzięki wysiłkowi i ofiarności naprawdę wielu, najczęściej bardzo młodych ludzi, na przygotowania jak i samo spotkanie jesteśmy w stanie wydać kilka tysięcy złotych. Dzięki nam na meczach jest głośno i kolorowo. Każdy choć trochę obeznany w marketingu przyzna nam rację – to my przyciągniemy na mecz z Hutnikiem liczną widownię, piłkarze również swoją dobrą grą, ale na pewno nie władze klubu dalszą bierną postawą.

O pomysłach organizacyjnych obecnie sprawujących władzę nad klubem mogliśmy się przekonać podczas wcześniej wspomnianego meczu z Unią. Otóż dwukrotnie (!) zmieniane zostało rozmieszczenie kibiców obu zespołów. Pół biedy, gdyby działo się to z wyprzedzeniem czasowym. My go nie mieliśmy i po partyzancku zmuszeni byliśmy do przerabiania oprawy pod kolejno zmieniającą się lokalizację naszego sektora. Jaka jest pewność, że w meczu z Hutnikiem nie będzie podobnie? Prezes Kokoszka z wiceprezesem Widlarzem na razie uczą się zarządzania klubem i może warto byłoby czasami posłuchać sugestii kibiców, którzy niejedno już widzieli.

Pragniemy bardzo serdecznie podziękować naszym piłkarzom za zbiórkę pieniędzy we własnym gronie na oprawę widowiska z Hutnikiem. W Andrychowie są osoby, którę dążą do skłócenia kibiców z graczami, ale ten gest pokazuje, że nigdy im to się nie uda.

W całej Polsce szanuje się oddanych fanatyków, w Andrychowie coś z tym ostatnio krucho. Jeśli uważasz się za takowego, zapraszamy już za tydzień do Sandomierza. Bo po raz kolejny 200 km od domu okaże się, kto jest z Beskidem na dobre i na złe, kto poświęca swój czas i pieniądze na wartości niepojęte przez zwykłego zjadacza chleba.

Z powyższymi słowami można się zgadzać lub nie, ale my nie zaprzestaniemy swoich działań i wspierać będziemy nasz klub dopingiem oraz poprzez prezentowanie opraw i wychowywanie kolejnego pokolenia kibiców KSB w zdrowych zasadach duchu kibicowskiego.

Na koniec należy dodać hasło, które ostatnio bardzo popularne jest w kręgach kibicowskich: Robię to co kocham, choć chcą mnie za to karać, nie zrezygnuję z tego, bo w tym jest moja wiara.

Widzimy się wszyscy 6 października w młynie!

UB’08

Zostaw wiadomość