Kibolsko w Kalwarii

Wyjazd do Kalwarii Zebrzydowskiej zapowiadał się bardzo dobrze, z racji dobrego połączenia z owym miastem. W środowe popołudnie wyrusza zatem 30 fanatyków KSB. Jedziemy busem do Wadowic, następnie przesiadka na Kalwarię i po blisko 40-minutowej podróży jesteśmy na miejscu. Idziemy spokojnie na stadion, bileciki po 5 zł na 2 osoby, więc źle nie było. Na obiekcie mały catering, nawet dobra kiełbasa w przystępnej cenie. Oczywiście zabraknąć nie mogło stróżów prawa, którzy to w przesadny sposób dopełniali swych obowiązków. Jedziemy z rwanym dopingiem, raz lepiej, raz gorzej, piłkarze po lekkiej mobilizacji wyciągają wynik z 0:2 na 4:2 dla Beskidu, dzięki czemu gramy dalej w Pucharze Polski, a nuż, widelec uda się nam spotkać z np. Unią Oświęcim. Na powrocie kilka mniejszych skandali, w Wadowicach przemierzamy sobie cały ryneczek ze śpiewem na ustach niepokojeni przez nikogo i pakujemy się do busa na Andrychów. Bardzo dobry wyjazd!

Zostaw wiadomość